W dawnych czasach, gdy nawet jeszcze nie słyszałem o Internecie, wpadła mi w dziecięce łapki kolekcja płyt 150 niezapomnianych melodii z niesławnego przeglądu Readers Digest
https://www.discogs.com/release/21883339-Various-150-Niezapomnianych-Melodii
Jako że nie było nic innego do słuchania, słuchałem tego. Tak zaczęła się przygoda ze słuchaniem muzyki klasycznej. W tamtym okresie (około roku 2021/2022) miałem też soundtrack Johna Williamsa do pierwszej części Harrego Pottera i przyznam się, że nie doceniłem go wtedy aż tak bardzo. Ciekawostka - filmów o Harrym nigdy nie widziałem.
Co to za czasy były, że człowiek miał 2 kasety i 2 płyty :).