Najważniejszym ograniczeniem podczas nauki jest według mnie brak jasnej wizji. Ucząc się po trochę różnych tematów jako junior, prawdopodobnie nie nauczymy się żadnego z nich na tyle dobrze, by móc zrobić w nim coś konkretnego.
Przykładowo, uczymy się na raz Pythona, PHP i JS, wszystko nam się miesza i nie wiemy, jakie akcje podjąć jako następne. Do tego dochodzą coraz to nowe tematy - może uczyć się sieci, a może ai.
Z czasem zmienia się to i gromadzimy kapitał wiedzy, który pozwala na w miarę łatwe zrobienie w technologiach X, Y i Z wszystkiego co wymyślimy sami, albo klient. Pozostaje jednak problem nauki nowych rzeczy.
Ostatnio testuję nowy sposób na naukę. Zadeklarowałem sobie, że w Google Keep będę trzymał jedynie zadania, które nie są bazą wiedzy. Bazę wiedzy buduję w Obsidianie, chociaż zastanawiam się, czy nie lepiej robić to w Anki albo pytać na bieżąco LLM :)
Następnie robię sobie karteczki dotyczące technologii, które chcę powtarzać lub się ich uczyć od zera. To jest mój punkt odniesienia. Zapisuję sobie w nich pytania, które nachodzą mnie podczas nauki lub w czasie wolnym ;) Jeśli wpada mi do głowy nowy temat, wrzucam kolejną zgrubną kartkę do Google keep. Śledzę w nim też progres nauki z materiałami. Dzięki temu, mogę łatwiej śledzić postęp i wiem, czego jeszcze chciałbym się nauczyć i jakie problemy rozwiązać.
Daj znać w komentarzu, co o tym sądzisz.